> u mnie też nie chcieli się zgodzić, jednak =
po kilku wirusach, utratach
> danych, przerwach w pracy i całkowitym =
padnięciu laptopa szefa mogłem
> zacz±ć działać, niestety teraz =
zaczynaj± uważać że informatyk im nie
> potrzebny :) wszystkie stacje robocze i serwki =
> żadnych problemów, nawet z dokumentami. W =
razie co wal na priva cze.
> > za pomoc
Idz na krotki urlop a w miedzy czasie tak zakombinuj =
by sie serw (podczas
twojej nieobecnosci) z 2 razy wysypal - juz cos =
wymyslisz. ;) :) Zaraz
przejda im te pomysly.