> Mam klopot, zainstalowalem na probe OpenBSD i po =
tym chcialem wrocic do
starego dobrego Slacka. Przy instalacji wyskoczyl =
zonk.
> Zrobilem partycje cfdiskiem ale instalator =
Slacka ich nie widzi,
> mowi ze na dysku nie wykryl zadnej partycji =
linuxowej.
> Co ciekawe fdisk twierdzi ze na dysku mam ponad =
16 partycji, podczas gdy
naprawde jest ich tylko 6, tym sposobem nie moge za =
jego pomoca nic zmienic.
Dodatkowo jeszcze jak na sile chce wybrac partycje na =
ktorych ma byc
zainstalowany Slack to widzi mi tylko drugi =
> Partition magic nie pokazuje zadnych bledow na =
rowniez.
> Inne dystrybucje instaluja sie bezproblemowo. =
Nie moge sobie z tym
poradzic.
> Rozwiazanie owszem jest proste, wyzerowac dysk i =
zalozyc partycje od nowa,
ale co z danymi jakie na nim mam. Wiec to zadne =
rozwiazanie.
> Co zrobic w takiej sytuacji?
Jesli znasz dokladny podzial dysku (masz to gdzies =
spisane, albo mozesz
spisac) ma mozesz zrobic cos takiego:
- w fdisku stworzyc nowa pusta tablice =
partycji.
- zalozyc partycje od nowa o dokladnie tych samych =
poczatkach (rozmiarach
niekoniecznie, ale powinny byc te same, zwlaszcza =
jesli nie wiesz do konca
dlaczego tak a nie inaczej).
- sformatowac partycje pod lina, reszte zostawic - te =
ktore sformatujesz...
wiadomo, reszta powinna zachowac dotychczas posiadane =
Zaznaczam ze jest to dosc radykalne podejscie, i =
lepiej wiedziec co i
dlaczego sie robi. Ja dochodzilem do tej metody =
dotychcasz zadko mnie ona zawodzila. Sporo =
skasowanych partycji odzyskalem.
Jednak jak cos nie pojdzie nie miej do mnie =
pretensji.
Pozdroffka
Machoni.