Witam,
Monday, March 10, 2003, 12:35:29 AM, = napisales/as:
A> Witam
>> Witam,
>> Dajac arp -a wywala mi sie dluuuga lista =
hostow z sieci (calego
>> inetu, do ktorych byly
>> nawiazywane polaczenia) z adresem mac =
modemu. Adres ip gateway`a
>> = adresowi ip sieciowki
>> w tym serwerze. Co powinienem zrobic zeby mi =
to nie zapychalo
>> arp-cache`u. Modem wpiety
>> do eth0. (domyslam sie ze pominalem cos =
prostego ;])
A> Po pierwsze pamiec arp nie jest zapychana. Po 20 =
minutach (przynajmniej tak
A> mowi RFC) nie uzywane wpisy (przez ten czas) sa =
kasowane (3 min. w przypadku
A> wpisow niekompletnych).
A> I tak powinno zostac. Dzieki temu =
ograniczasz czas odpowiedzi i zmniejszasz
A> ruch pakietow w sieci.
Tak, tyle ze powoduje to mase komunikatow w syslogu = typu:
Neighbour table overflow.
NET: 160 messages suppressed.
Neighbour table overflow.
NET: 229 messages suppressed.
Neighbour table overflow.
NET: 128 messages suppressed.
Neighbour table overflow.
NET: 4 messages suppressed.
Neighbour table overflow.
Neighbour table overflow.
Na innych serwerach (gdzie ip gw != ip eth0) mam w =
arp chache`u tylko
wpisy z sieci lokalnej i z sieci zewnetrznej (3 kompy =
z zew. ip)
>> "When I'm walking a dark road I am a man =
who walks alone..."
A> IRON MAIDEN - FEAR OF THE DARK :)
Oczywiscie ;]
--
Pozdrawiam,
Dariusz 'Officerrr' Kolasinski
[Linux Administrator] [gg: 516354] [uin: =
8304172]
"When I'm walking a dark road I am a man who =
walks alone..."